|
|
Wczoraj, po godzinie 22 nagle i niespodziewanie odeszła nasza sunia, Glutosława, dla przyjaciół Glusia ...



Nie wiemy, dlaczego ...



Wyrzuty sumienia rozpełzły się po domu ... Od chwili narodzin Myszkina stado pozostawało w niejakim zaniedbaniu. W stosunku do Glusi jest to już nie do odrobienia...



Ernest ciężko przechodzi żałobę, nie je i nie pije od 22 godzin ...


Miejmy nadzieję, że za Tęczowym Mostem jest jakaś psia Kraina Wiecznej Zabawy
